Mikrokinezyterapia – francuska meto­da rehabilitacyjna. Skupia się na obserwa­cji zaburzeń rytmu życiowego organizmu na poziomie wszystkich tkanek ciała czło­wieka. Jest formą masażu terapeutyczne­go, posługującego się specyficzną formą dotyku, nazwaną mikropalpacją, przy któ­rej pomocy szuka się blizn patogennych zapisanych na poziomie tkanek organi­zmu przez różnego rodzaju urazy – np. fi­zyczne, toksyczne, chemiczne, emocjonalne itp. Bazując na naturalnych zdolnościach samoleczenia organizmu mikrokinezyterapia, za pomocą mikropalpacji, przy­wraca zaburzony rytm życiowy tkanek, co bardzo często skutkuje łagodzeniem wielu patologii.

Microkinesitherapy – french method of rehabilitation. This method is based on observation of disruptions of a natu­ral life rhythm on the level of every tis­sue in human body. It is a form of a therapeutic massage that uses a specific form of touch called micropalpation. Micropalpation helps searching for pathogenic scars re­gistered on the level of organism’s tissue caused by dif­ferent types of injuries for example physical, chemical, emotional. Microkinesitherapy based on natural self-healing capabilities of the organism and using micropal­pation can restore the correct natural life rhythm of tis­sues which may result very often in reducing several pa­tologies.

Mikrokinezyterapia jest autorską metodą dwóch fran­cuskich fizjoterapeutów: Patrice’a Beniniego i Danie­la Grosjeana. Jest formą masażu terapeutycznego. Na­zwa pochodzi z języka greckiego „micro”, czyli mały, „ki­nesi” – ruch i „therapie” – leczenie. W wolnym tłuma­czeniu znaczy to „leczenie małym ruchem”. Prace nad jej rozwojem rozpoczęły się na przełomie lat 70. i 80. XX wieku. Na dzień dzisiejszy, po prawie 30 latach, naucza­na jest we Francji, w Belgii, Brazylii, Hiszpanii, Luksem­burgu, Niemczech, Polsce, Rosji, Szwajcarii, Ukrainie, we Włoszech. We Francji ponad 5000 fizjoterapeutów i le­karzy uczestniczyło w kursach. Ponad 2/3 z nich korzy­sta z jej technik podczas swej pracy zawodowej, a ponad 500 terapeutów traktuje mikrokinezyterapię jako głów­ną formę aktywności zawodowej w gabinetach prywat­nych. Co dwa lata organizowane są konferencje, ostat­nia w Niemczech w 2008, będące okazją do wymiany do­świadczeń i możliwością prezentacji osiągnięć oraz ba­dań naukowych.

Głównym celem mikrokinezyterapii jest wyelimi­nowanie z organizmu śladów wydarzeń odpowiedzial­nych za różnego rodzaju symptomy chorobowe. Skupia się więc ona na poszukiwaniu i opracowywaniu pierwot­nych przyczyn wywołujących przeróżne patologie.

Ciało człowieka, tak jak wszystkich żywych organi­zmów, posiada zdolność adaptacji, obrony i samolecze­nia urazów będących następstwem agresji wypadkowych, emocjonalnych, toksycznych, wirusowych, bakteryjnych i środowiskowych. Jeżeli agresja przewyższa możliwości obronne organizmu, witalność dotkniętej przez nią tkan­ki organu lub organów zostaje ograniczona. Występuje wtedy zjawisko zapamiętywania agresji, określone termi­nem „blizna chorobowa”. Zmiana poziomu witalności, żywotności tkanek może być przyczyną wielu objawów chorobowych występujących lokalnie na miejscu agresji, jak i w innych miejscach ciała. Mikrokinezyterapia, przy pomocy swoistej techniki dotyku nazwanej mikropalpa­cją, poszukuje śladów zostawionych przez agresje na po­ziomie różnorodnych tkanek organizmu. Mikropalpacja polega na manualnej stymulacji mechanizmów samole­czenia organizmu w celu uniknięcia pogorszenia stanu tkanek, jak i poprawy ich działania. Ręce terapeuty uru­chamiają i stymulują różnorodne tkanki w zależności od typu i poziomu agresji, jaka je dotknęła. Mikrokinezy­terapia nadaje się do pracy z pacjentami należącymi do wszystkich grup wiekowych. Sprawdza się nie tylko jako terapia, ale również jako forma prewencji.

Ze względu na potrzebną wiedzę o budowie i zasa­dach funkcjonowania ciała człowieka oraz ze względu na przepisy Unii Europejskiej jest ona skierowana do fizjo­terapeutów i lekarzy.

Początkiem mikrokinezyterapii była praca na powy­padkowych urazach mięśniowych powstałych w wyni­ku skręcenia stawów, złamania kości itp. Właściwe zro­zumienie mechanizmów tego etapu jej rozwoju pozwala na zrozumienie jej logiki na dalszych etapach.

  1. Pojęcie Rytmu Życiowego tkanek

Bazując na obserwacjach mikro ruchów kości czaszki, wykonanych przez amerykańskiego osteopatę Sutherlanda, autorzy wprowadzili do mikrokinezyte­rapii pojęcie rytmu życiowego tkanek. Sutherland zaobserwował wyczuwalny palpacyjnie ruch kości czaszki i związa­nych z nimi mięśni o czasie trwania 6 sekund, gdzie czas wznoszenia wynosi 3 sekundy, a czas opadania impulsu rów­nież 3 sekundy. Doświadczenia Suther­landa, jak i autorów mikrokinezyterapii pozwoliły dojść do wniosków, że 6-se­kundowy rytm dotyczy tkanek pocho­dzących z trzeciej tkanki zarodkowej – mezoblastu. Embriologia posługuje się pojęciami: endoderma, mezoderma i ek­toderma, autor ze względu na nazewnic­two metody będzie trzymał się pojęć: ek­toblast, mezoblast i endoblast. To zjawi­sko, wykorzystywane również przez kil­ka innych form terapii (między innymi terapię czaszkowo-krzyżową), stanowi podstawę mikrokinezyterapii i jej cha­rakterystycznej techniki – mikropalpa­cji. Rytm życiowy jest zdolnością tkan­ki organizmu do manifestowania pod­czas palpacji swego stanu funkcjono­wania, a więc wskazywania swej dobrej czy też złej kondycji. Kiedy obserwowa­na strefa jest zdrowa i jest w dobrej kon­dycji życiowej, objawia się to pomiędzy dłońmi terapeuty jako odczucie regular­nego i delikatnego pulsowania. W przy­padku urazu ręce terapeuty wyczuwają wyraźne zaburzenie rytmu.

Obserwacje laboratoryjne wykona­ne przez prof. Simona z Paryskiej Szko­ły Wyższej wykazały, że rytm życiowy tkanek nie jest jej realnym, rzeczywi­stym ruchem. Dłonie rejestrują to od­czucie ruchu, ale jest to pojęcie względ­ne. Dlatego akronim „Pierwotny Ruch Oddechowy” (Sutherland) w mikroki­nezyterapii nazwany został „Rytmicz­nym Odczuciem Palpacyjnym”. Wyczu­wanie poprzez dłonie terapeuty rytmu tkankowego jest dowodem potwierdza­jącym dosyć często występujące w na­uce zjawisko, kiedy to praktyka wyprze­dza teorię. Należy tutaj wyraźnie po­kreślić, że każda potencjalnie zaintere­sowana osoba jest w stanie nauczyć się wyczuwać rytm tkankowy, jak i jego za­burzenia. Podstawą jest otwartość, wie­dza anatomiczna i regularna praktyka.

Badania Grosjeana i Beniniego po­szły dalej w kierunku obserwacji ryt­mów życiowych pozostałych dwóch listków zarodkowych: ektoblastu i en­toblastu. Wieloletnie doświadczenia po­zwoliły bowiem dojść do wniosku, że rytm życiowy tkanek ciała zmienia się w zależności od ich pochodzenia em­briologicznego. I tak:

→→3-sekundowy okres wznoszenia i 3-sekundowy okres opadania, da­jący docelowo 6-sekundowy czas trwania ruchu tkankowego, charak­terystyczny jest dla tkanek pocho­dzenia mezoblastycznego: mięśni, kości, ścięgien, więzadeł i skóry,

→→30-sekundowy czas trwania ru­chu występuje w przypadku tka­nek pochodzenia ektoblastyczne­go, a więc tkanki nerwowej, naskór­ka i jego wytworów: paznokci, ko­pyt, piór itp.,

→→60-sekundowy czas trwania wystę­puje w wypadku tkanek endobla­stycznych, a więc błon śluzowych narządów wewnętrznych.

Kluczowymi dla początków mikro­kinezyterapii były dwie obserwacje:

→→w sytuacji urazu powypadkowe­go, czyli patologicznego rozciągnię­cia włókien mięśnia, jego przyczepy wykazują wyraźne zaburzenie ryt­mu życiowego,

→→mięsień rozciągnięty traci elastycz­ność i staje się sztywny i bolesny.

Praktyka wykazała, że delikatne roz­ciągnięcie mięśnia – czyli powtórka urazu na minimalnym poziomie – aż do momentu kiedy palce terapeuty po­czują „odpowiedź mięśniową”, przyno­si w zdecydowanej większości przypad­ków natychmiastowe i spektakularne zanikanie sztywności mięśniowej, ustę­powanie bólów i regulację zaburzonego rytmu życiowego mięśnia na jego przy­czepach.

  1. Diagnostyka

Praktyka wykazała, że bóle mięśnio­we nie zawsze występują w miejscach, gdzie ciało doznało urazu. Skłoniło to autorów terapii do poszukiwania szyb­kiego sposobu znajdowania urażonych mięśni. Badania poszły w kierunku em­briologii i obserwacji 3-tygodniowego embrionu człowieka z wykształconymi trzema listkami zarodkowymi.

Zaprezentowany poniżej schemat był impulsem do poszukiwania w ciele do­rosłego człowieka mięśni pochodzących z mezoblastu przyosiowego, bocznego i pośredniego.

2.1. Mezoblast Przyosiowy

Mezoblast przyosiowy daje początek trzem tkankom:

→→tkance kostnej, w swej części przy­środkowej,

→→tkance mięśniowej, w swej części środkowej,

→→tkance skórnej, w swej części bocz­nej

Pomiędzy nimi, jak zakłada mikro­kinezyterapia, na etapie dalszego roz­woju osobniczego pozostaje w pamię­ci ciała trwałe połączenie. Tkanka mię­śniowa mezoblastu przyśrodkowego na poziomie danego metameru zachowuje kontakt z tkanką kostną, w tym wypad­ku z kręgosłupem, oraz z odpowiadają­cą jej częścią skórną.

Ta obserwacja, pokazująca ciało człowieka jako całość, przyczyniła się do stworzenia filozofii terapeutycznej mikrokinezyterapii, w myśl której kon­sekwencji patologii poszukuje się na ca­łym ciele, na poziomie wszystkich tka­nek, od mięśniowej, nerwowej począw­szy, a na organach i gruczołach wydzie­lania wewnętrznego ciała skończywszy, zakładając, że ich przyczyną mogą być różnego rodzaju etiologie. Daniel Gro­sjean, autor wszystkich stopni terapii od pracy nad systemem nerwowym w górę, wyraźnie podkreśla, że za każdym razem kiedy rozpoczynał prace nad no­wym stopniem, szukał „innego” sposo­bu spojrzenia na ciało człowieka – in­spiracją była embriologia i filogeneza. Ten sposób myślenia pozwalał mu bar­dzo często dojść do niekonwencjonal­nych i ciekawych rezultatów. Grosjean, autor wszystkich stopni terapii od pracy nad systemem nerwowym w górę, wy­raźnie podkreśla, że za każdym razem kiedy rozpoczynał prace nad nowym stopniem, starał się „zapomnieć” całą wiedzę o funkcjonowaniu ciała człowie­ka. Ten sposób myślenia pozwalał mu bardzo często dojść do niekonwencjo­nalnych i ciekawych rezultatów.

Część mięśniowa mezoblastu przy­osiowego dzieli się na część przyśrodko­wą, zwaną hypomerem i część boczną, zwaną epimerem. Z epimeru powstają mięśnie prostowników grzbietu, nazwa­ne dalej mięśniami podłużnymi. Nato­miast z hypomerem powstają dwie grupy mięśniowe:

→→mięśnie umieszczone między krę­gami, nazwane dalej mięśniami osiowymi,

→→mięśnie pomiędzy żebrami, nazwa­ne dalej mięśniami przyosiowymi.

2.1.1. Strefy rzutowania, czyli mapa mięśniowa mezoblastu przyosiowego

Założenie zaprezentowane na ryci­nie nr 3 zainspirowało twórców meto­dy do poszukiwań stref na skórze ciała, które byłyby w bezpośrednim kontak­cie z odpowiednimi mięśniami mezo­blastu przyosiowego. Poprzez sztuczne bloki mięśniowe (delikatnie rozciągnię­ty palcami terapeuty określony mię­sień) poszukiwano palpacyjnie na skó­rze całego ciała zesztywniałych i napię­tych w konsekwencji bloku mięśniowe­go stref skórnych, nazwanych dalej stre­fami rzutowania. Po niezliczonej ilości prób określono strefy rzutowania mię­śni. Przyczyniło się to do powstania mapy, pokazującej rozłożenie na skórze stref rzutowania mięśni pochodzących z mezoblastu przyosiowego. Udało się wyodrębnić mapy dla mięśni osiowych, przyosiowych i podłużnych. W trak­cie praktycznych poszukiwań okazało się, że każdy mięsień z w/w grup mię­śniowych posiada po obu stronach ciała dwie, niezależne od siebie strefy rzuto­wania. Jedna z nich występuje za­wsze w górnej części ciała, a dru­ga w dolnej. Okazało się to bar­dzo przydatne w praktyce, w sy­tuacjach gdy:

→→jedna ze stref danego mięśnia jest zbyt mała i niewygodna do palpacji,

→→jedna ze stref znajduje się w miejscu ciała, które doznało urazu – oparzenie, otwarta rana, amputacja kończyny itp.

Kolejną, bardzo ciekawą za­leżnością powstałą na zasadzie poszuki­wań praktycznych było odnalezienie na skórze ciała stref reprezentujących każ­dą z trzech poszczególnych grup mię­śniowych. W tym wypadku również wykazano po obu stronach ciała po­dwójne występowanie stref, w górnej i w dolnej części ciała. Po każdej stro­nie ciała, w górnej i dolnej jego części, powstały więc po trzy strefy skórne dla grup mięśniowych:

→→osiowych,

→→przyosiowych,

→→podłużnych.

Usystematyzowano te obserwacje. Każda z grup mięśni osiowych, przy­osiowych i podłużnych posiada wyod­rębnione strefy skórne dla diagnostyki każdej z nich z osobna, a ponadto po­siada strefy odpowiadające wszystkim poszczególnym mięśniom, zawierają­cym się w tej grupie. Mięśnie osiowe, przyosiowe i podłużne ułożono w gru­py zgodnie z kolejnością, w jakiej wystę­pują kręgi kręgosłupa:

→→mięśnie kręgów czaszki – CR

→→mięśnie kręgów szyjnych – C

→→mięśnie kręgów piersiowych – Th

→→mięśnie kręgów lędźwiowych – L

→→mięśnie kręgów miedniczych – Sc

→→mięśnie kręgów ogona – LA.

2.1.2. Metodyka terapii na poziomie mięśni pochodzących z mezoblastu przyosiowego

Terapeuta, jedną rękę trzymając na kości gnykowej (pozycja wyjściowa), drugą ręką „palpuje” strefy skórne po­szczególnych trzech grup mięśnio­wych. Po ustaleniu sztywnej strefy wy­kazującej opór w przesuwie zostawia na niej rękę, a drugą „palpuje” strefy skór­ne poszczególnych mięśni danej grupy. Sztywna strefa skórna wskazuje na ura­żony mięsień. Po odnalezieniu urażone­go i napiętego mięśnia terapeuta przy­stępuje do korekcji, czyli leczenia.

Jedną rękę trzymając na odnalezio­nej wcześniej strefie skórnej, drugą ręką „palpuje” jeden z przyczepów określo­nego mięśnia, szukając twardych w do­tyku i często bolesnych dla pacjenta miejsc (w nazewnictwie terapii nazwa­no to przeniesieniem). Następnie dru­gą rękę przenosi ze strefy rzutowania na drugi przyczep mięśnia, szukając na nim, na tej samej zasadzie, identyczne­go punktu. Korekta polega na delikat­nym rozciągnięciu mięśnia, aż do mo­mentu, kiedy terapeuta poczuje pod pal­cami wyraźne rozluźnienie sztywnych włókien mięśniowych. Bardzo często ­jest to silne odczucie fizyczne pod pal­cami terapeuty, jakby mięsień, odzy­skawszy swą elastyczność, odpychał jego palce. W mikrokinezyterapii to zja­wisko nazwano odpowiedzią mięśnia.

W przypadku mięśni mezoblastu przyosiowego przeprowadza się korek­tę I i II stopnia. Korektę I stopnia, czyli korektę pojedynczą, wykonuje się w sy­tuacji gdy mięsień poprzez jeden lub dwa przyczepy ma bezpośredni kon­takt z kręgami kręgosłupa. Polega ona na rozciągnięciu mięśnia w sposób opi­sany powyżej. Korektę II stopnia, czyli korektę podwójną, wykonuje się w sy­tuacji, kiedy mięsień podczas rozwo­ju osobniczego wyemigrował z macie­rzystego metameru, kręgów kręgosłu­pa, czyli mówiąc językiem metody, stra­cił z nim bezpośredni kontakt. Zacho­wał go jednak w „swej pamięci” za po­mocą powięzi. W praktyce terapeuta po zakończeniu korekty I stopnia jedną ręką trzymając jeden z przyczepów mię­śnia, drugą rękę kładzie na odpowied­nim metamerze kręgosłupa, z którego mięsień wyemigrował, rozciągając deli­katnie powięź. Dalej powtarza to samo z pozycji drugiego przyczepu. Korekta II stopnia dodatkowo rozluźnia mięsień.

Ta obserwacja praktyczna skłoni­ła autorów metody do przemyśleń i po­szukiwań sposobu przekazywania infor­macji do innych tkanek i narządów cia­ła. Zaowocowało to stworzeniem meto­dy pracy nad urazami układu nerwowe­go, a w dalszym etapie zainicjowało roz­ważania do obserwacji pracy narządów wewnętrznych i gruczołów wydzielania wewnętrznego.

Inna sytuacja występuje przy ura­zach nerwowych mięśnia, niebędących tematem tego artykułu, będących w myśl filozofii terapii konsekwencją za­kłócenia przesyłu impulsów przez ner­wy. Występuje tutaj zjawisko skracania długości mięśnia. Autorzy metody w lo­giczny dla siebie sposób, poprzez deli­katne przybliżenie palcami do siebie przyczepów mięśniowych, poszli w kie­runku skracania mięśnia. W tym wy­padku korekta okazuje się skuteczna na czas maksimum 48 godzin. Po trzech korektach wykonywanych w ten sam sposób ból mięśniowy często powraca i niekiedy staje się silniejszy w stosun­ku do bólu pierwotnego. Dopiero inna forma spojrzenia na terapię i obserwa­cja urazów nerwowych mięśni pozwoli­ła na rozwiązanie tego problemu.

Ciekawym punktem terapii jest ro­bocza hipoteza dotycząca mięśni krę­gów ogona. W anatomii nie występuje pojęcie mięśni ogona. Twórcy mikroki­nezyterapii podczas obserwacji w pary­skim ZOO badali małpy ogoniaste i bez­ogonowe. Poprzez tworzenie sztucz­nych bloków mięśniowych i obserwację usztywnienia kręgów kości ogonowej przyporządkowali mięśnie uda, które pierwotnie miały być mięśniami ogona. W myśl tej hipotezy mięśnie te podczas rozwoju ewolucyjnego „ześlizgnęły” się z ogona w celu poprawienia ruchomo­ści kończyn dolnych. Dodatkowa robo­cza hipoteza mówi, że kresa chropowa­ta jest u człowieka pozostałością po od­cinku ogonowym kręgosłupa. Korek­ta II stopnia wykonana zgodnie z tą hi­potezą daje bardzo często zdumiewają­co pozytywne rezultaty.

Należy jeszcze raz bardzo wyraźnie podkreślić, że każde z zaobserwowa­nych zjawisk zostało odkryte podczas obserwacji praktycznych i jest potwier­dzalne palpacyjnie przez każdego zain­teresowanego.

2.2. Mezoblast boczny i mezoblast pośredni

Mezoblast boczny rozwija się w brzusznej części embrionu. Zbudo­wany jest z dwóch listków zarodko­wych:

→→listka przyśrodkowego, zwane­go splanchnopleurą. Jest to listek trzewny mezodermy, z którego po­wstają mięśnie gładkie narządów wewnętrznych,

→→listka bocznego, zwanego somato­pleurą, z którego powstają mięśnie poprzecznie prążkowane kończyn, tułowia i głowy.

W celu systematyzacji pracy, podob­nie jak w przypadku mezoblastu przy­osiowego, podzielono mezoblast bocz­ny na piętra, w zależności od wysokości kręgu, na którego poziomie występuje. Do każdego piętra przyporządkowano odpowiedni narząd wewnętrzny. Każ­dy z narządów wewnętrznych pocho­dzący ze splanchnopleury ma kontakt, jest połączony z mięśniami poprzecz­nie prążkowanymi pochodzącymi z so­matopleury. Mięśnie te rozłożone są na tułowiu i na kończynach, umożliwiając kontrolę zgięcia i wyprostu poszczegól­nych ich części.

Połączenie somatopleury ze splanch­nopleurą, należących do tego same­go piętra kręgowego, w mikrokinezyte­rapii nazwano pojęciem drogi. Droga­mi są określone grupy mięśniowe ozna­czone nazwami przyporządkowanych narządów wewnętrznych lub numera­mi cyfr rzymskich. Każdą z dróg po­dzielono na 5 grup mięśniowych, każ­dej grupie przyporządkowano palpa­cyjnie określony mięsień lub kilka mię­śni. Praktyka wykazała, że w wypadku dróg kończyny górnej i kończyny dol­nej największy mięsień drogi, położo­ny najczęściej w grupie trzeciej (okoli­ce stawu łokciowego – kończyna górna lub stawu kolanowego – kończyna dol­na), może dawać informacje o kondycji wszystkich mięśni całej drogi. Mięsień ten nazwano mięśniem świadkiem. Wykorzystywany on jest do diagnostyki urażonych mięśni. Położenie sztywnego i często bolesnego punktu na tym mię­śniu podczas mikropalpacji w stosunku do jednej z pięciu stref pozwala łatwo zdiagnozować urażoną grupę mięśnio­wą danej drogi. Zjawisko to, tak jak każ­dy z elementów mikrokinezyterapii, jest potwierdzalne palpacyjnie przez każde­go zainteresowanego.

Zarodek, jak i ciało dorosłego czło­wieka podzielono z góry na dół na 30 pięter cielesnych podzielonych roboczo na pięć stref.

Ciało dorosłego człowieka, zakła­dając powyższy podział embrionu, po­dzielono na drogi:

→→9 dróg na głowie, nazwanych dro­gami łuków skrzelowych,

→→12 dróg na tułowiu. Występuje 6 dróg kończyny górnej i 6 kończy­ny dolnej,

→→3 drogi w rejonie miednicy, nazwa­ne drogami zwieraczy,

→→6 dróg w rejonie ogonowym, na­zwane drogami aparatu moczowo- -płciowego. Drogi rejonu ogona po­chodzą z mezoblastu pośredniego.

Do każdej z dróg przyporządkowano na drodze obserwacji palpacyjnych je­den narząd wewnętrzny lub gruczoł wy­dzielania wewnętrznego. Grosjean i Be­nini bardzo wyraźnie podkreślają, że w pracy nad systema­tyką wszystkich grup mięśniowych wzoro­wali się na unerwie­niu segmentarnym, jak i na przebiegu me­ridianów z medycyny chińskiej. Jednak obo­wiązujący w mikro­kinezyterapii podział mięśni powstał na za­sadzie wielokrotnych palpacji narządów przy zastosowaniu bloków mięśniowych.

2.2.1. Metodyka terapii na poziomie mięśni pochodzących z mezoblastu bocznego i mezoblastu pośredniego

Przy opracowywaniu mezo­blastu bocznego nie odnalezio­no skórnych stref rzutowania, bę­dących w kontakcie z mięśniami prążkowanymi tułowia i kończyn oraz z mięśniami gładkimi narzą­dów wewnętrznych. Mezoblast boczny, który w mikrokinezytera­pii odpowiada za drogi, występu­je w regionie brzusznym zarodka pod postacią dwóch listków trzew­nych. Dośrodkowo i bliżej przewo­du pokarmowego splanchnopleura – li­stek trzewny mezoblastu, a odśrodko­wo, bliżej powierzchni bocznej – soma­topleura.

Te listki łączą się z sobą na poziomie struny pierwotnej. Obserwacja ta po­zwoliła autorom wyciągnąć wniosek, że poszukiwania powinny pójść w kierun­ku struny pierwotnej.

Struna pierwotna u osoby dorosłej znajduje się na poziomie jądra miaż­dżystego dysków międzykręgowych, nie jest więc bezpośrednio dostępna w pal­pacji. Praktycznie wykazano, że każ­dy uraz mięśnia danej drogi powodu­je usztywnienie dwóch kręgów kręgo­słupa, nazwanych dalej blokiem kręgo­wym. Terapeuta wykonuje jedną ręką nacisk na dwa sąsiadujące z sobą krę­gi, drugą rękę trzymając na kości ogo­nowej. Uczucie usztywnienia kręgosłu­pa pod palcami na poziomie danych kręgów świadczy o urazie drogi przy­porządkowanej do tych kręgów. Nieza­leżnie od tego uraz jakiegokolwiek mię­śnia drogi powoduje natychmiastowe usztywnienie części lub całego narzą­du przyporządkowanego do tej drogi. I odwrotnie: usztywnienie narządu dro­gi powoduje natychmiastowe usztyw­nienie wszystkich należących do niej mięśni. Można to bardzo łatwo pokazać w praktyce. Jedna osoba wykonuje na­cisk na mięsień – „sztuczny blok”, a dru­ga osoba – trzymając ręce na odpowied­nim narządzie – natychmiastowo wy­czuwa jego przykurcz. Ta obserwacja stanowi podstawę diagnostyki urazów mięśni prążkowanych i gładkich pocho­dzących z mezoblastu bocznego. Na jej podstawie powstały tabele dróg. Należy podkreślić, że ta forma palpacji wyma­ga od terapeuty pewnej wprawy. Jest na­uczana na kursie II stopnia. Drogi mezoblastu bocznego i po­średniego:

→→drogi strefy głowy.

Drogi rejonu głowy powstały na ba­zie łuków skrzelowych embrionu, któ­rym palpacyjnie przyporządkowano odpowiednie narządy i poszczególne kości czaszki. „Palpuje” się tu pomiędzy na przykład Th10 a poszczególnymi trze­ma strefami czaszki (przodomózgowie, śródmózgowie i tyłomózgowie). Twar­da strefa, niepoddająca się łagodnemu naciskowi dłoni terapeuty, wskazuje na uraz. Ta technika palpacji jest nauczana na kursie III stopnia. W teorii jest trud­na do wytłumaczenia, w praktyce łatwa w wykonaniu. W dalszej kolejności, po ustaleniu strefy poszukuje się urażone­go mięśnia i przystępuje do leczenia.

→→drogi strefy tułowia podzielone na drogi kończyny górnej i drogi koń­czyny dolnej.

„Palpuje” się, trzymając jedną rękę na dwóch sąsiadujących z sobą kręgach kręgosłupa szyjnego, piersiowego czy też lędźwiowego, a drugą na kości ogo­nowej. Sztywne i nieruchome dwa krę­gi – blok kręgowy – wskazują urażo­ną drogę. Terapeuta, trzymając jedną z dłoni na bloku kręgowym, drugą ręką poszukuje urazu na jednej z 5 grup mię­śniowych (ryc. 7), w zależności od oso­bistych upodobań, preferencji i możli­wości na trzy różne sposoby:

→→na odpowiadającym drodze palcu kości śródręcza lub śródstopia, od jej końca bliższego do głowy palicz­ka bliższego,

→→na dolnym brzegu kostnym klat­ki piersiowej, idąc od kręgosłu­pa aż do wyrostka mieczykowate­go mostka,

→→na mięśniu świadku danej drogi.

Następnie, po odnalezieniu właści­wej grupy mięśniowej, poszukuje się już konkretnego mięśnia.

Informacja mówiąca o trzech moż­liwościach poszukiwania danej grupy mięśniowej z teoretycznego punktu wi­dzenia może się wydawać niejasna, jed­nak w praktyce nauka tych technik jest stosunkowo prosta.

→→drogi zwieraczy.

Drogi rejonu miednicy to drogi na­zwane roboczo drogami zwieraczy. Pracuje się tutaj na mięśniach zwiera­cza moczowego, płciowego i odbytni­czego. Zasada pracy jest taka sama jak w w/w drogach mię­śniowych mezoblastu bocznego. „Palpuje” się jedną z trzech części ko­ści krzyżowej i po od­nalezieniu wyraźnie sztywniejszej od innych części kości krzyżowej szuka się przyczepów mięśniowych. Bardzo wiele problemów, będą­cych wynikiem różne­go rodzaju urazów tego rejonu ciała: ciężkie po­rody u kobiet, upadki na kość krzyżową itp., powodujących bardzo przykre w konsekwen­cji objawy i utrudnie­nia życiowe dla pacjen­tów (niemożność utrzy­mania moczu, kału, sil­ne bóle), znika po jed­norazowej korekcji.

→→drogi rejonu ogona.

Ze względu na nowa­torski i ciekawy punkt widzenia mikrokine­zyterapii ta część zostanie rozwinięta w szerszym zakresie.

Drogi rejonu moczowo-płciowego (nazwa robocza) pochodzą z mezobla­stu pośredniego. Tutaj, podobnie jak w przypadku całości, wyjściem do opra­cowania było studiowanie embriologii i obserwacja zachowania się narządów, mięśni oraz kości tego rejonu ciała pod­czas mikropalpacji. Tutaj również, po­dobnie jak w opracowywaniu poprzed­nich części mezoblastu, wykonano ty­siące palpacji, by metodą prób i błędów docelowo dojść do bardzo ciekawych wniosków. Praca ta nie pozwala na po­kazanie całego procesu powstawania te­rapii. Autor, ze względów praktycznych, może ograniczyć się jedynie do prezen­tacji końcowych rezultatów wielolet­nich obserwacji.

Na drodze studiów embriologicz­nych i praktycznych palpacji odnale­ziono na mostku, na poziomie sześciu części chrzęstnych żeber, 6 stref odpo­wiadających 6 narządom grupy, nazwa­nej dalej przez mikrokinezyterapię dro­gami moczowo-płciowymi. A więc idąc od pierwszego do szóstego żebra w dół, występują narządy dróg moczowo- -płciowych, nazwanych roboczo od BA1 do BA6.

Każda dysfunkcja w/w narządów po­woduje odczucie bolesności pod wpły­wem palpacji na wysokości określone­go żebra. Świadczy to o urazie (zesztyw­nieniu) na poziomie mięśniówki gład­kiej danego narządu.

Wykazano również w ten sam sposób istnienie połączeń kości z narządami. A więc dla BA1 i BA2, nazwanych dalej roboczo BAS (wszystkie skróty pocho­dzą z języka francuskiego – w tym wy­padku znaczy to Pasmo Przednie Gór­ne), do których należą gruczoł mlecz­ny u kobiet lub sutek u mężczyzn (BA1 – Pasmo Przednie 1) oraz macica u ko­biet, a prostata u mężczyzn (BA2), przy­porządkowanych do LA1 (górna ogo­nowa część kręgosłupa, nie występująca u człowieka), wykazano istnienie połą­czeń powięziowych z kością skroniową, kością gnykową, wyrostkiem mieczyko­watym i spojeniem łonowym z przodu ciała.

Dla narządów BA3 i BA4, nazwa­nych BAM i podporządkowanych LA2 (środkowa ogonowa część kręgosłupa), a więc nadnerczy (BA3) oraz jąder i jaj­ników (BA4), jest to połączenie z ko­ścią jarzmową, kością podniebienną i częścią skalistą kości skroniowej, a da­lej obojczykiem lub łopatką, brzegiem kości miedniczej oraz kością kulszową, z boku ciała.

Obserwacją praktyczną mikrokine­zyterapii jest zwiększone podczas mie­siączek boczne wygięcie kręgosłupa u młodych dziewcząt mających skłon­ności do skolioz. Ta obserwacja skie­rowała uwagę Francuzów na zasadność poszukiwania sposobu regulacji funk­cjonowania gruczołów wydzielania we­wnętrznego, co znalazło uzasadnienie dla rozwoju metody w tym kierunku.

Dla BA5 i BA6, nazwanych BAI i podporządkowanych LA3 (dolna ogo­nowa część kręgosłupa): nerka (BA5) i pęcherz moczowy (BA6), istnieje po­łączenie z tyłu ciała z poszczególnymi kręgami kręgosłupa, począwszy od krę­gów czaszki, a na kości ogonowej skoń­czywszy.

2.2.2. Korekta mięśni i narządów pochodzących z mezoblastu bocznego i pośredniego

Jest taka sama jak na poziomie mię­śni mezoblastu przyosiowego, polega na delikatnym rozciągnięciu urażone­go mięśnia na jego przyczepach. Nieza­leżnie od korekty mięśnia można sko­rygować narząd związany z daną drogą. Palpacyjnie można wyczuć, że w każ­dej sytuacji urazu mięśnia danej drogi przyporządkowany do niej narząd we­wnętrzny palpacyjnie wykazuje również napięcie struktur. To napięcie i sztyw­ność narządu znikają po korekcji mię­śnia lub mięśni drogi. Ta obserwacja zwróciła uwagę autorów metody i przy­czyniła się do pracy z urazami narządów wewnętrznych pod wpływem różne­go rodzaju agresji, jakich doznało ciało. Prawidłowo przeprowadzona korekta rozluźnia dany mięsień, odpowiadają­cy mu odcinek kręgosłupa oraz narząd wewnętrzny. Wszystkie opisane patolo­gie są łatwe do pokazania, poprzez two­rzenie sztucznych bloków na poszcze­gólnych mięśniach.

Należy jednak dodać, że kontrola całkowita w mikrokinezyterapii polega na poszukiwaniu urazów nie tylko na poziomie systemu mięśniowego. Nale­ży w odpowiedni sposób zbadać konse­kwencje urazu na poziomie tkanki ner­wowej, na poziomie błon śluzowych na­rządów wewnętrznych oraz gruczołów wydzielania wewnętrznego.

→→korekta dróg głowy.

Pozytywne efekty korekty gruczołów wydzielania wewnętrznego, czyli narzą­dów przypisanych do tego rejonu ciała, zainspirowała w późniejszym czasie do szukania metody regulacji pracy całe­go systemu gruczołów wydzielania we­wnętrznego.

→→korekta dróg tułowia.

Bywa wykonywana najczęściej. Jej konsekwencją, poza rozluźnieniem mięśni, jest większy zakres ruchu ­stawów kręgosłupa. Ponadto rozluźnie­nia mięśniówkę gładką narządów we­wnętrznych i poprawia ich pracę.

→→korekta dróg zwieraczy.

Pozwala wyleczyć wiele problemów powypadkowych, związanych ze zwie­raczami: nietrzymanie moczu, kału, im­potencję seksualną.

→→korekta dróg rejonu ogona.

Korekta polega na odnalezieniu na stawach mostkowo-żebrowych lub na strefach rzutowania skórnego, znajdu­jących się na ręce i na nodze, twardych i bolesnych punktów. Następnie przy­stępuje się do leczenia mięśni i narzą­dów, podobnie jak w wypadku mezo­blastu przyosiowego i bocznego.

3.1. System szkolenia

Praca na aparacie mięśniowym (A i B) została ukończona w 1983 r. Wtedy też zorganizowano pierwszy kurs metody. Rok 1989 to czas zamknię­cia pracy nad systemem nerwowym (C). Kolejne etapy rozwoju metody to 1996 – poziom P1, 2002 – poziom P2, 2003 – P3 i P4, 2005 – P5 i P6. W stycz­niu 2008 r. nastąpiła korekcja technik na poziomie stopnia P3 i P4. W roku 2008 powstał poziom P7 i poziom P8.

→→Kurs A to praca z mięśniami po­chodzącymi z mezoblastu przy­środkowego, więc mięśniami osio­wymi, przyosiowymi i podłużnymi, bez mięśni z poziomu CR1, CR2, CR3 (trzy kręgi czaszki). Kurs ten uczy podstawowej techniki palpa­cyjnej.

→→Kurs B to praca z mezoblastem bocznym i pochodzącymi z nie­go mięśniami, narządami oraz sta­wami i częściami kostnymi przy­porządkowanymi do każdej drogi. Uczy się na nim pracy na 12 dro­gach tułowia – 6 drogach kończy­ny górnej, 6 drogach kończyny dol­nej, 3 drogach zwieraczy i 6 dro­gach moczowo-płciowych. Ten po­ziom szkolenia obejmuje dodatko­wo mięśnie mezoblastu przyosio­wego, należące do CR1, CR2 i CR3.

→→Kurs C obejmuje techniki pracy z urazami mięśniowymi na pozio­mie tkanki nerwowej oraz dodatko­wo naukę 9 dróg głowy mezoblastu bocznego.

→→Kurs PA1 skupia się na traumaty­zmach toksycznych, infekcyjnych, wibracyjnych, urazach błony śluzo­wej i urazach żył, tętnic i przewo­dów limfatycznych w wyniku zwę­żenia lub zatkania światła naczynia.

→→Kurs PA2 to nauka palpacyjnego poszukiwania na ciele pacjenta śla­dów emocjonalnych przyczyn wy­wołujących zaburzenia pracy apa­ratu mięśniowego i narządów we­wnętrznych.

→→Kursy od poziomu PA3 do PA8 skupiają się na pracy z ukła­dem endokrynnym w połączeniu z różnymi forami urazów emocjo­nalnych.

Całością sytemu szkolenia terapeu­tów, jak i nauczycieli koordynuje Cen­trum Mikrokinezyterapii z siedzibą w Maisonville (Francja).

3.2. Podsumowanie

Do wykonania całkowitej kontro­li, a następnie uruchomienia procesów samoleczenia potrzebna jest znajomość całości mikrokinezyterapii. Na dzień dzisiejszy jest to materiał wykładany do poziomu PA8. Regularnie organizowa­ne konferencje pozwalają być na bieżą­co z nowymi propozycjami terapeutycz­nymi.

Mikrokinezyterapia nie jest jeszcze metodą zamkniętą.

Każdy z etapów mikrokinezyterapii powstał na zasadzie obserwacji prak­tycznych. Zawsze występował i wystę­puje ten sam schemat. Na początku sta­wiana jest hipoteza robocza, od kursów P1 w górę autorem hipotez jest Gro­sjean. Następnie wykonywane są przez niego podstawowe obserwacje. Wnio­ski prezentowane są gronu kilkudziesię­ciu najbardziej doświadczonych i zaufa­nych mikrokinezyterapeutów. Potwier­dzenie początkowych obserwacji wyko­nanych przez Grosjeana skutkuje rozwi­janiem i badaniem w tych kierunkach. W praktyce ponad 80% pierwotnych koncepcji okazało się błędne.

Należy bardzo wyraźnie podkreślić, że każdy z etapów rozwoju mikrokine­zyterapii opiera się na praktyce. Wszyst­kie obserwacje wprowadzone do syste­mu szkolenia są potwierdzane przez szerokie grono terapeutów.

Od poziomu kursu P1 aż do P8 prak­tyka w zdecydowany sposób wyprze­dza naukę. Występujące tu techniki są potwierdzalne praktycznie, jednak są trudno wytłumaczalne z naukowego punktu widzenia. Sposób pracy, tech­niki mikropalpacji, sposoby zdobywa­nia informacji o etiologiach, jak i for­my leczenia na tych poziomach terapii nie znalazły jeszcze wytłumaczenia na­ukowego.

Faktem bardzo podkreślanym przez Grosjeana jest, że mikrokinezyterapia jest skierowana do wszystkich zainte­resowanych, posiadających oczywiście odpowiednie wykształcenie. Jest tech­niką czytania ciała pacjenta dłońmi te­rapeuty w celu zbierania jak największej ilości informacji o przyczynach patolo­gii. Każda osoba uczestnicząca w kur­sie i regularne praktykująca terapię jest w stanie rozwinąć wrażliwość dło­ni potrzebną do zdobywania informa­cji. W ocenie autorów mikrokinezyte­rapii ta zdolność jest fizjologiczną cechą człowieka.

Mikrokinezyterapia pracuje na za­burzeniach rytmów życiowych wszyst­kich możliwych tkanek i organów cia­ła człowieka.

Jako ciekawostkę można dodać, że powoli rozwija się gałąź mikrokinezyte­rapii skupiona na pracy ze zwierzętami hodowlanymi.

Wielu pacjentów, którzy przeszli te­rapię na poziomie korekty systemu ner­wowego, twierdziło, że niezależnie od zniknięcia napięć i bólów w ciele po­czuli znaczną różnicę w samopoczuciu psychicznym. Twierdzili, że w niewia­domy dla nich sposób poczuli się luź­niej z emocjonalnego punktu widze­nia. Grosjean zaczął wykonywać wie­le obserwacji na pacjentach, konfrontu­jąc wyniki prac z lekarzami psychiatra­mi. Okazało się, że rozluźnianie napięć mięśniowych i nerwowych, a w dal­szej kolejności gruczołów wydzielania wewnętrznego, wpływa na pozytywną zmianę stanu psychiki. Obserwacje te okazały się zgodne z wiedzą medyczną z zakresu psychiatrii. To pozwoliło na rozwinięcie kierunków badań ocenia­jących, jakie formy urazów emocjonal­nych i w jaki sposób zapisują się na po­ziomie tkanek organizmu.

W celu lepszego zrozumienia poję­cia rytmów życiowych można posłużyć się przykładem rytmu serca. W normal­nej sytuacji, kiedy rytm serca jest prawidłowy, nie odczuwa się jego bicia, jed­nak serca bije. Aby się o tym przekonać, wystarczy położyć dłoń w okolicy serca. W przypadku zmęczenia, stresu, cho­roby natychmiast wiadomo, nawet bez przykładania ręki, że nastąpiła zmiana rytmu pracy serca. W tym świetle cie­kawa wydaje się obserwacja pokazują­ca zależność mięśni i narządów pocho­dzących z mezoblastu bocznego. Napię­cie włókien, zaburzenie rytmów życio­wych poszczególnych mięśni lub grup mięśniowych odbija się natychmiasto­wo na napięciu i zmianie rytmów ży­ciowych odpowiednich narządów i od­wrotnie. Jest normalne, że silna emo­cja jest w stanie zmienić na krótszy lub dłuższy okres czasu rytm serca. Nerwi­ca serca, a więc długotrwałe zaburze­nie rytmu serca, jest konsekwencją dłu­gotrwałego stresu lub nierozwiązanych konfliktów emocjonalnych. Trzymając się logiki rytmów życiowych, można za­dać pytanie, czy nie nastąpiła zmiana rytmu życiowego na głębszym niż ten mechanizm poziomie? Czy dana nerwi­ca nie jest konsekwencją urazów zapisa­nych na ciele, a będących konsekwencją nadmiernych napięć emocjonalnych, przekraczających na daną chwilę możli­wości obrony organizmu?

W dużym uproszczeniu, ten sposób myślenia zainspirował Grosjeana do poszukiwania zaburzeń rytmów życio­wych na poziomie tkanek ciała, powsta­łych na skutek przeżycia silnych, trau­matycznych emocji.

Obserwacje prowadzone obecnie przez Grosjeana dotyczą pracy na po­ziomie gruczołów wydzielania we­wnętrznego, na regulacji ich pracy po­przez mikropalpację.

Mikropalpacja uwalnia też mięśnie, narządy wewnętrzne i ciało od napięć, bólu, a w konsekwencji od wielu cho­rób. To zadanie z punktu widzenia mi­krokinezyterapii jest bardzo ważne, nie zajmuje się ona bowiem leczeniem cho­rób, ale uwalnia jedynie ciało ze śladów różnego rodzaju agresji zewnętrznych i wewnętrznych. Jednak bardzo czę­sto konsekwencją takiego postępowa­nia jest ustępowanie wielu chorób. Cen­trum Mikrokinezyterapii w Maisonville dysponuje wieloma obserwacjami po­twierdzającymi ten mechanizm.

Rytm życiowy tkanek i narządów, jak też możliwość jego badania należą do zjawisk fizjologicznych. Obserwacje i badania rytmów otwierają nowe i cie­kawe horyzonty.

Mikrokinezyterapia stawia więcej pytań niż podaje gotowych odpowie­dzi. Stara się za pomocą swoistej palpa­cji czytać ciało pacjenta w celu zdobycia maksymalnej ilości informacji na temat wszelkich form i rodzaju etiologii wy­wołujących określone patologie. Prak­tyka wykazała, że identyfikacja przez organizm zaburzonego rytmu życiowe­go jest podstawowym czynnikiem tera­peutycznym.

Więcej informacji można znaleźć na www.microkinesitherapie.com będą­cej równocześnie oficjalną polską stro­ną internetową mikrokinezyterapii oraz na stronie autora www.mikrokinezyte­rapia.org, gdzie również można zapo­znać się z obserwacjami wykonanymi przez autora w warunkach klinicznych na: urazach stawu skokowego, kolano­wego, zapaleniu stawu krzyżowo-bio­drowego i reumatoidalnym zapaleniu stawów. Pod tym adresem można rów­nież znaleźć informacje o kursach mi­krokinezyterapii, które Władysław Bat­kiewicz planuje przeprowadzić w 2010 roku.

Autor tekstu Władysław Batkie­wicz, fizjoterapeuta, absolwent Wyż­szej Szkoły Umiejętności w Żywcu, jest na dzień dzisiejszy kandydatem na na­uczyciela mikrokinezyterapii w Polsce. Jest on jednocześnie tłumaczem trzech podręczników mikrokinezyterapii: t. 1 – Podręcznik Praktyczny Mikrokinezyte­rapii – Mięśnie, wydany w X 2009 roku, t. 2 – Podręcznik Praktyczny Mikrokine­zyterapii – System Nerwowy (planowa­ne wydanie w III 2010 roku) i Mikro­palpacja – podstawa Mikrokinezytera­pii (planowane wydanie XII 2009 roku). W dalszej kolejności zostaną przetłu­maczone na język polski wszystkie po­zostałe podręczniki mikrokinezyterapii.

W obecnym artykule wykorzystano wiadomości zawarte w t. 1 Praktyczne­go Podręcznika Mikrokinezyterapii, po­święconemu pracy nad aparatem mię­śniowym ciała człowieka.

„Medycyna Manualna”, kwartalnik Polskiego Towarzystwa Medycyny Ma­nualnej Tom X, numer 4 z 2006 roku, opublikowała artykuł Daniela Grosjeana pt. „Pospolite Lumbago – sondaż wśród 300 osób cierpiących na lumbago”.

Tekst ukazał się w czasopiśmie REFLEKSOTERAPIA NR 3/2010

Share This Post!